Białostocki przemysł włókienniczy do 1913 roku

Po wprowadzeniu granicy celnej w 1831 roku i budowie kolei w 1862 roku, Białystok staje się prężnym ośrodkiem przemysłu włókienniczego. Swobodny dostęp do wschodnich rynków zbytu spowodował napływ kapitału z Królestwa, a to z kolei przyczyniło się do uprzemysłowienia Okręgu Białostockiego. W okolicach Białegostoku szlachcic Seweryn Michałowski do swego majątku Niezbudek sprowadził 29 tkaczy z rodzinami, gdzie powstaje kilka zakładów sukienniczych.

Dzięki temu powstaje późniejsze Michałowo. W 1832 roku hrabia Krasiński zakłada manufakturę w Knyszynie. Dwa lata później ważnym ośrodkiem sukiennictwa staje się Supraśl. Powstają tam zakłady Zacherta, w 1835 roku Reicha zaś w 1837 roku Buchholtza i rok później Aunerta. August Moes w 1840 roku zakłada manufakturę w Choroszczy. W samym Białymstoku działają w tym czasie zakłady sukiennicze Dantina, Betchera, Moltza, Fronha. W pobliskim Wasilkowie, Dojlidach, Zabłudowie, Michałowie, Gródku, Dobrzyniewie a także Ciechanowcu i Siemiatyczach powstają także manufaktury włókiennicze. Do największych wówczas fabryk włókienniczych należała jedyna fabryka prowadzona przez kobietę, Małkę Blochową. Towary produkowane w białostockich zakładach mogły być bez cła wywożone w głąb Rosji, na Daleki Wschód i do Japonii. Był to okres największego i najszybszego rozwoju przemysłu tkackiego na białostocczyźnie.

Hugo Commichau w swoim pamiętniku wspomina : W Białymstoku w tym czasie było pięćdziesiąt fabryk włókienniczych, w większości założonych przez niemieckich przemysłowców. Ciężkie położenie gospodarcze Europy, po wojnach napoleońskich sprawiło, że przedsiębiorczy ludzie, przemysłowcy zainteresowani rynkiem rosyjskim, gdzie przemysł znajdował się w zarodku, zaczęli przenosić się na te tereny. Przynętą było też nastawienie państwa rosyjskiego, stwarzającego korzystne warunki takim przedsiębiorcom. Najczęściej spotykało się wówczas wśród takich przedsiębiorców element niemiecki, zwłaszcza w zachodniej Rosji. W Białymstoku pierwsze fabryki w latach 1835 -1840 założyli : Zachert, Moes i Commichau, którzy należeli do czołowych fabrykantów.  Liczba niemieckich osadników, wśród których było wielu wykwalifikowanych robotników stale w Białymstoku wzrastała. W okresie największego rozwoju to jest w osiemdziesiątych latach XIX wieku osiągnęła ok. 5 – 6 tysięcy. Prawie wszyscy należeli do kościoła ewangelicko – luterańskiego, który otrzymał już za cara Mikołaja I koncesję na założenie szkoły z niemieckim językiem wykładowym. Ze względu na dużą liczbę szkół tego typu w Rosji, uczęszczało do nich wielu uczniów także Polaków i Rosjan, także dzieci innych wyznań.

Koniec XIX wieku był dla Białegostoku okresem niezwykle dynamicznego rozwoju. Dzięki budowie linii kolejowej Warszawa – Petersburg miasto stało się Ziemią Obiecaną dla wielu osób szukających pracy i społecznego awansu. Białystok należał wówczas do liczących się w Imperium Rosyjskim Ośrodków Przemysłowych. W 1883 roku w poszukiwaniu lepszej przyszłości przybyły ze Stanów Zjednoczonych Jakub Lewi, który założył pierwszą wytwórnię wełny ponownej. Zamiast stosowanej do tej pory droższej grubej przędzy tzw. tybetu importowanego z Niemiec, zaczął wytwarzać własną przędzę otrzymywaną po wtórnym przerobie starych szmat wełnianych.  Przed I Wojną Światową w Białymstoku produkowane były przeważnie grubsze gatunki sukna i koców, które znajdowały zbyt na terenie Rosji środkowej, nad Wołgą, na Syberii, w Turkiestanie. Liczni ajenci – wojażerowie, nieustannie, po kilka razy w roku odbywali swą daleką podróż, dźwigając walizy z kolekcjami wzorów, łamiąc surowe przepisy zakazujące Żydom przekraczania granic rdzennej Rosji. Przemysł białostocki, dzięki tym wszędobylskim ajentom zdobywał najgłębsze zakątki imperium rosyjskiego. Jednak przemysł białostocki specjalizował się nie tylko w grubych i tanich tkaninach, chociaż te produkowane były przez drobne fabryczki, mniejsze tkalnie i stanowiły olbrzymią część miejscowej produkcji. Z bardziej ekskluzywnych materiałów znana była fabryka K. A. Moes w podbiałostockiej Choroszczy. Towary droższe i w lepszym gatunku produkowały też zakłady C. Nowik i Synowie, J. Trylling i Syn oraz znane nie tylko na ziemiach polskich jedwabie z fabryki E. Bekker.

Oto wykaz największych fabryk istniejących w 1913 roku na podstawie: Sprawocznyj kalendar po grodu Białostoku na 1913 god :

    • Eugeniusz Bekker – fabryka pluszu i jedwabi – ul. Prudska (Świetojańska)

 

    • Juliusz Broze – tkalnia lnu, ul. Brzeska (Mickiewicza)

 

    • Herman Commichau – fabryka włókiennicza, Antoniuk

 

    • Mejer Halpern, Jankiel Kryński – fabryka włókiennicza, ul. Fabryczna

 

    • Lejzor Hendler – fabryka włókiennicza, ul. Pocztowa (Kościelna)

 

    • Aleksander i Hugo Commichau – fabryka włókiennicza, ul. Staroszosowa (Kolejowa)

 

    • K. Lipszyc i Spółka – fabryka włókiennicza, ul . Pocztowa (Kościelna)

 

    • K. A. Moes i Spółka – fabryka włókiennicza, Choroszcz

 

    • Całko Nowik i S-ywie – fabryka włókiennicza, ul. Brzeska (Mickiewicza)

 

    • Berko Polak – fabryka włókiennicza, ul. Prudska (Świętojańska)

 

    • Lejzor Prejsman – fabryka włókiennicza, ul. Pocztowa (Kościelna)

 

    • Franc Richter – fabryka włókiennicza, ul. Brzeska (Mickiewicza)

 

    • Trylling i Altman – fabryka włókiennicza, ul. Komitetska (Częstochowska)

 

    Szloma Zbar – fabryka sukiennicza, ul. Kuropatska

aut. Jolanta Szczygieł-Rogowska, Wojciech Bokłago