Białystok rzemieślniczy Gryfitów

Zanim Białystok stał się „Manchesterem Północy” był jednym z piękniejszych miasteczek Podlasia, które rozwinęło się przy wspaniałej rezydencji Gryfitów – Branickich, nazwanej później Wersalem Podlaskim. Do budowy, a następnie obsługi pałacu potrzebna była rzesza rzemieślników. Jan Klemens Branicki przez całe lata konsekwentnie dążył do tego, aby większość albo też wszystkie usługi mogli zapewnić rzemieślnicy osadzeni na stałe w Białymstoku. W dużej mierze zamysł hetmana powiódł się i pod koniec jego życia Białystok miał kilkudziesięciu rzemieślników różnej specjalności. By umożliwić ściąganie i osadzanie rzemieślników trzeba było stworzyć odpowiedni ośrodek miejski. Pierwsze kroki w tym kierunku podjął pod koniec XVII wieku Stefan Mikołaj Branicki, który założył miasto na terenie własnych gruntów folwarcznych, obdarzając mieszkańców licznymi przywilejami, co przyciągało osadników. Początkowo Białystok liczył około 100 do 200 mieszkańców, chrześcijan i Żydów. Szybszy przyrost ludności nastąpił w latach dwudziestych XVIII w. Szczególny wkład w rozwój miasta miał Jan Klemens Branicki. Rozbudował je i upiększył. Samych rzemieślników było około 200. Część z nich pracowała oczywiście na potrzeby dworu. Branicki miał m.in. własnego kapelusznika, Niemca Johana Rohlendera i szewca Johana Adama Gremera. Ściągniecie i osadzenie w Białymstoku tak dużej liczby rzemieślników wymagało wielu zabiegów. Branicki stale szukał odpowiednich ludzi w pobliskich miasteczkach, w Warszawie i zagranicą.

O szybkim i ważnym rozwoju sukiennictwa w dobrach Branickich świadczył fakt, iż z istniejącego jedynego cechu, w skład którego wchodzili wszyscy rzemieślnicy pracujący w mieście, w 1769 roku zostają wyodrębnieni powroźnicy i sukiennicy tkacze. Powstanie drugiego cechu rzemiosł sukienniczych świadczyło o ich niezwykle dynamicznym rozwoju a także o zapotrzebowaniu na towary białostockie, słynące z bardzo dobrej jakości. Sukna białostockie kupowane były na Litwie, Prusach, a także w całej ówczesnej Rzeczypospolitej.

W tym czasie wokół Białegostoku zaczynają powstawać manufaktury włókiennicze. Podskarbi Wielki Litewski Antoni Tyzenhaus, sprowadza i osadza rzemieślników w Sokółce, gdzie buduje dla nich budynki i zakłada manufakturę wełnianą.

Po III rozbiorze Polski, na podstawie traktatu z 24 października 1795 roku Podlasie na północ od Bugu dostały Prusy. Białystok stał się stolicą departamentu w prowincji Prus Nowowschodnich. Spowodowało to napływ 200 urzędników niemieckich, którzy osiedlili się przy ulicy Kleindorf (obecnie Elektryczna). Oprócz urzędników i żołnierzy przybywali kupcy i rzemieślnicy, głównie z Prus, Wirtembergii i Meklemburgii.

Hegemonia Prus nie trwa długo. Na mocy Traktatu w Tylży 7 lipca 1807 roku obwód białostocki przekazano carowi Aleksandrowi I. Z miasta wyjechali pruscy urzędnicy i żołnierze. Została stosunkowo niewielka grupa rzemieślników, którą w 1812 roku wzmocniła dość znaczna liczba sukienników z Saksonii. W 1814 roku powstała manufaktura Józefa Szlegela. Zatrudniała 6 ludzi i wyrabiała 1900 arszynów (1351 metrów) różnego rodzaju sukna i 960 arszynów (683 metrów) białej flaneli. Cała produkcja manufaktury zaspokajała rynek białostocki. Niestety walka o rynek zbytu miedzy rzemieślnikami a manufakturami doprowadziła do upadku te ostanie. W 1830 roku działały w Białymstoku tylko dwie niewielkie manufaktury ? jedna produkująca sukna, druga kapelusze. W tym samym czasie w Białymstoku pracowało 184 rzemieślników tej branży.

Warto też wspomnieć o manufakturze w folwarku Markowszczyzna. W 1824 roku Witold Łuszczyński założył w swoich dobrach manufakturę wełnianą. W 1850 roku Łuszczyński w ramach unowocześnienia manufaktury, w której do tej pory jako siłę napędową maszyn stosowano kierat koński, przeniósł ją do pobliskich Topol położonych nad rzeką Niewodnicą, gdzie została zastosowana siła motoryczna wody, bardziej ekonomiczna, niż zwierzęca stosowana do tej pory tym najstarszym zakładzie sukienniczym w Okręgu Białostockim. W 1860 roku w manufakturze w Topolach pracowało 76 robotników i 30 majstrów przy 49 warsztatach. Wyroby tutaj produkowane wywożone były głównie do Petersburga, a także sprzedawane na rynku lokalnym.

aut. Jolanta Szczygieł-Rogowska