Lata 60-te

Świat wyrafinowanej mody i nienagannego wyglądu skończył się jednak wraz z wybuchem II wojny światowej. Zmiany na lepsze przyniósł dopiero początek lat sześćdziesiątych. Bum na elegancję i powrót do zasad ubiorów sprzed wojny miał też swoje odbicie i w Białymstoku. W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych powstały właściwie dwa salony to jest Moda Polska przy ulicy Lipowej i Telimena przy zbiegu ulic Legionowej i Rynek Kościuszki oraz Dom Towarowy Nowy i Dom Handlowy Central. Ten ostatni był na ówczesne czasy synonimem nowoczesności (bryła budynku i powierzchnia handlowa). Jednak to salon Mody Polskiej przez wiele lat był uznawany za najelegantszy sklep w Białymstoku. Wybór, a właściwie można powiedzieć, brak wyboru w latach osiemdziesiątych wiele białostoczanek zmobilizowało do własnej twórczości krawieckiej.

Jeszcze do połowy lat dziewięćdziesiątych istniały w Białymstoku dobre pracownie krawieckie o wyrobionym rzemiośle, chociażby Spółdzielnia Krawiecka „Białostoczanka” czy „Narew”. Pisząc o modzie nie można też pominąć dużych firm i kombinatów włókienniczych, które poprzez produkcję tkanin dyktowały swoisty rodzaj mody. Kontynuatorem XIX wiecznej potęgi Białegostoku w tej dziedzinie były Zakłady Przemysłu Włókienniczego i Bawełnianego „Fasty’, dawne Zakłady E. Bekkera obecnie Białostocka Fabryka Wyrobów Runowych „Biruna” czy nie istniejąca już Fabryka „Sierżana”. Brakowało jednak prawdziwych twórców mody. Stan ten uległ zmianie na początku lat dziewięćdziesiątych.