Rody i wielcy fabrykanci Białegostoku

Antoni Wieczorek (1844 – 1906)

Urodził się w 1844 roku w Rogoźnie w Wielkim Księstwie Poznańskim, kształcił się w Poznaniu w gimnazjum Marii Magdaleny, następnie w instytutach Westfalii i Saksonii. Pełen młodzieńczego zapału przeniósł się na białostocczyznę, gdzie od 1874 roku prowadził odlewnię w Krzywej majątku należącym do hrabiny Rudygierowej. W 1888 roku wybudował w Białymstoku w pobliżu dworca, wielką fabrykę, którą urządził według najświeższych wymagań wiedzy technicznej?. Był pionierem przemysłu metalurgicznego na białostocczyźnie. Wyroby fabryki Wieczorka głównie dla przemysłu włókienniczego i kolejnictwa znane były na ziemiach polskich i w Imperium Rosyjskim. Antoni Wieczorek był znanym filantropem i działaczem społecznym. Wspierał finansowo budowę kościoła farnego, piastował godność kuratora szkoły handlowej, członka honorowego wszystkich instytucji dobroczynnych działających w Białymstoku. Rodzina Wieczorków wpisała się w historię miasta, biorąc udział w tworzeniu podstaw pod szkolnictwo polskie, angażując się wiele ważnych działań społecznych i kulturalnych.

Synowie Antoniego Wieczorka: Aleksander i Antonii oficerowie rezerwy zginęli w Katyniu.

Rodzina Trillingów

W 1863 Izrael Trilling ( — 1914) otworzył w Białymstoku fabrykę sukienno – odzieżową. Wkrótce Tryllingowie oprócz fabryki przy Lipowej, założyli drugą w pobliskim Wasilkowie.

Regina Trylling

Izrael Trylling prowadził to jedno z największych na białostocczyźnie przedsiębiorstw wspólnie z synem Chaimem Abramem. Po przedwczesnej śmieci Chaima Abrama wdowa po nim Helena wraz z dziećmi opuściła Białystok. Prowadzanie przedsiębiorstwa przejął Oswald Trylling. Przed I Wojną Światową fabryka słynęła ze swoich wyrobów, głównie kołder i koców wełnianych. Helena Trylling przekazał swoją willę wraz z ogrodem przy ul. Fabrycznej 27 i 2 tys. funtów na potrzeby TOZ. Pieniądze te były przeznaczone na budowę sanatorium dla dzieci zagrożonych gruźlicą.

Commichau

Wywodząca się z miejscowości Commichau nieopodal Colditz w Saksonii, rodzina Commichau związała się z Białymstokiem w 1843 roku. Wówczas to przybył do naszego miasta August Commichau z młodszym bratem Albertem i w 1849 roku założył fabrykę włókienniczą na Antoniuku, niewielkiej wówczas osadzie pod Białymstokiem. Wkrótce przybyli pozostali bracia Herman, Rudolf Moriz i Robert. Fabryce nadano nazwę „August & Herman Commichau”. W 1852 roku dołączył do braci Carl Gustaw, który był kupcem i kapelusznikiem, jednakże z uwagi na brak popytu na te wyroby gospodarował w folwarku na Marczuku. Jednocześnie prowadził piekarnię, która słynęła z wypieku pumpernikla.

Commichau

W roku 1878 Rudolf wycofał swoje udziały z firmy i w 1880 roku otworzył fabrykę tekstylną przy ulicy Warszawskiej, prowadząc ją wraz z synami: Hugo, Aleksandrem, Alfredem, Oskarem, Wilhelmem i Teodorem pod nazwą „Rudolf Commichau i Synowie”. Niebawem wyroby białostockiej fabryki zaczęły zdobywać złote medale na światowych wystawach w Antwerpii, Moskwie i Amsterdamie. Jednakże wzrost nastrojów rewolucyjnych w 1905 roku spowodowały, iż Commichau przenieśli swoje fabryki na Śląsk, do Niemiec, Danii i Antwerpii. Ostatecznie zniszczenia pierwszej wojny światowej przyczyniły się do opuszczenia Białegostoku.

Warto podkreślić, iż żoną Rudolfa Commichau była Blanka Hane, dobrze zapowiadająca się pianistka, a zarazem wielbicielka teatru. To za jej przyczyną w domu Commichau przy ulicy Warszawskiej, w którym mieszkali w latach 1859 -1880 (obecnie mieści się tu Wydział Ekonomiczny Uniwersytetu w Białymstoku) odbywały się koncerty muzyczne zarówno fortepianowe jak i smyczkowej orkiestry kameralnej, działał także teatr amatorski. Wieczory artystyczne w domu Commichau skupiały nie tylko środowisko niemieckich imigrantów, ale także gromadziły przedstawicieli miejscowej inteligencji. Najmłodszy z braci Commichau, Teodor był miłośnikiem botaniki. Swoje obserwacje opublikował w książce „Flora Guberni Grodzieńskiej”, wydanej w 1906 roku.

Hasbachowie

Ewald Hasbach urodził się 19.01.1828 roku w Kettwig. Jego ojciec, Johann Wilhelm Hasbach był pastorem, zaś matką Maria Lisetta z domu Thomas.

W roku 1860 Ewald Hasbach mający za sobą pracę w fabryce sukna i trykotów w Aach, przybył do Choroszczy, gdzie zatrudnił się w fabryce włókienniczej Chrystiana Augusta Moesa. W rok później poślubił Marię Körner, córkę siostry właściciela firmy (Emilii Körner z domu Moes). W roku 1862 małżonkowie zamieszkali w Domu Markusa przy Moście Wasilkowskim w Białymstoku.

Artur Hasbach z żoną

Sprzyjająca koniunktura pozwoliła Ewaldowi Hasbachowi na samodzielność. Na wydzierżawionej w 1865 roku od Aleksandra Kruzenszterna parceli w Dojlidach zbudował tkalnię sukna, a w 1870 roku przy ulicy Niemieckiej w pobliżu pałacu Branickich wzniósł mały zakład sukienniczy, natomiast zabudowania manufaktury w Dojlidach zostały powiększone dzięki terenom dzierżawionym od 1874 roku, ale już od Zofii hrabiny Rüdigerowej. Prosperity sprzyjała Ewaldowi Hasbachowi, który pobudował 11 domów dla robotników fabrycznych, zaś w miejscu zwanym Strażą Dojlidzką, w pobliżu młyńskiego stawu na rzece Białej wzniósł okazałą willę. W dojlidzkiej posiadłości urodziły się dzieci Ewalda i Marii Hasbachów: Artur, Erwin i Waldemar. Spadkobiercą dóbr białostockich został Artur, który wykupił w 1891 roku dzierżawiony od Zofii hrabiny Rüdigerowej teren i zajął się dalszą rozbudową Fabryki Sukna i Trykotów. Coraz większe dochody rodziny zmobilizowały Artura Hasbacha do przebudowy rezydencji. Budynek powiększono w latach 1905 -1907 poprzez dobudowanie od strony północnej i południowej dwóch ryzalitów z wieżami oraz piętra pokrytego mansardowym dachem z lukarnami. Wokół pałacu założono ogród i park. Warto podkreślić, iż w 1910 roku Fabryka Sukna i Trykotów Artura Hasbacha zatrudniała przeszło 220 robotników. Produkcję zakładu przerwała pierwsza wojna światowa. Władze carskie przeprowadziły rekwizycję i fabrykę ewakuowano w głąb Rosji. Aby mieć pieczę nad majątkiem firmy, pojechał za nim Artur Hasbach. Działania wojenne zniszczyły zabudowania w Dojlidach. Do ocalałego pałacu wprowadzili się Niemcy i w jednej z hal założyli wytwórnię dykty. Tymczasem z końcem wojny wrócił do Białegostoku Artur Hasbach i zamieszkał wraz z rodziną przy ulicy Świętojańskiej 17.

Hasbachowie w Dojlidach

Niebawem odzyskał swój majątek w Dojlidach. Co prawda usiłował przywrócić produkcje włókienniczą, ale od 1921 roku działała już tylko Fabryka Dykt Artura Hasbacha. Przełom lat dwudziestych i trzydziestych przyniósł kryzys w produkcji. Ogłoszono upadłość firmy. Fabryka i część majątku przeszły na własność państwa. Do wybuchu drugiej wojny światowej zakład nosił nazwę Fabryka Dykty Lasów Państwowych Białystok – Dojlidy. W roku 1938 ociemniały Artur Hasbach przeniósł się do Stanoka – swojego letniska nieopodal Białegostoku. W 1939 roku Hasbachowie opuścili Białystok. Wyjechali najpierw do Komorowa pod Warszawą, a stamtąd do Berlina, gdzie Artur Hasbach zmarł w 1940 roku.

Artur Hasbach urodzony w 1864 roku w Białymstoku prawie całe życie spędził w tym mieście. Jak pisał w zachowanej korespondencji do swojej bratanicy Katarzyny Helgi, nie wyobrażał sobie piękniejszych miejsc poza bliskim Białymstokiem, zaś za swój sukces poczytywał jej maturę zdaną w Państwowym Gimnazjum im. Anny Jabłonowskiej w Białymstoku w 1935 roku z języka polskiego i studia w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie w latach 1935 – 1938.

Nowikowie

Założycielem jednej z najstarszych i największych fabryk włókienniczych w Białymstoku był Hirsz Całka Nowik. Fabryka powstała 1848 roku przy ul. Mickiewicza. W 1898 roku została powiększona o oddział kapeluszy, który zorganizował Paweł Nowik. Był on także znanym filantropem i działaczem społecznym, piastował tuż przed wybuchem I Wojny Światowej stanowisko radnego miasta Białegostoku. W 1915 roku fabryka została tak jak i inne ewakuowana do Rosji. Znalazł się tam również Paweł Nowik. W czasie rewolucji w Rosji i wojny domowej był więziony. Te wydarzenia spowodowały jego przedwczesną śmierć. Zmarł w Berlinie w 1922 roku. Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę, odbudową fabryki i jej dalszym rozwojem zajęli się Chanon (1858 – 1927), Salomon (1862 -1927), Eliasz (1868 -1926) i Fajwel Nowikowie. Od 1922 roku Fabryka C. Nowik i synowie wchodziła w skład Związku Wielkiego Przemysłu Białostockiego. Produkowała sukna płaszczowe męskie i damskie, materiały wełniane oraz wszelkiego rodzaju kapelusze a nawet fezy tureckie. Po śmierci barci Nowik spadkobiercy zlikwidowali fabrykę i wydzierżawili budynki innym białostockim przedsiębiorcom.

Cytronowie

Założycielem jednej z największych fabryk w Białostockim okręgu przemysłowym był Schmier Zalman Cytron. Już jako 17 latek prowadził własną manufakturę włókienniczą w Michałowie. Jego syn Szmul Hirsz (1863 – 1935) przejął w 1890 roku zarządzanie przedsiębiorstwem i w 1903 roku kupił fabrykę Bucholtzów w Supraślu.

Samuel Citron

Wkrótce supraska fabryka stała się jedną z największych i najnowocześniejszych w okręgu białostockim. Fabryka słynęła z tkanin żakardowych, a przede wszystkim z koców w kolorze nieskazitelnej bieli. W 1917 roku brat Szmula Fajwel otworzył własne przedsiębiorstwo w Białymstoku , a w 1920 roku odkupił fabrykę Anerta , a później Wolfa Franka.

Fabryka w Supraślu zatrudniała około 1000 pracowników. Cytronowie utrzymywali szerokie kontakty z rynkami zagranicznymi. Ich produkty eksportowane były do krajów Ameryki Południowej, Indii, Syrii , Egiptu. W 1924 roku fabryka H.S. Cytron przekształcona została w spółkę akcyjną pod nazwą Supraska Sukienna Manufaktura H.S. Cytron Spółka Akcyjna. Cytronowie należeli również do najhojniejszych filantropów w Białymstoku i Supraślu.

Bekkerowie

W 1883 roku Eugeniusz Bekker otworzył w Białymstoku przy ul. Świętojańskiej fabrykę pluszu i jedwabi, która wkrótce stała się jedną z największych i najnowocześniejszych w okręgu białostockim. Sama fabryka i budynki biurowe pod względem architektonicznym należała do najładniejszych w mieście. W fabryce zatrudnienie znalazło około 600 robotników, a jej wyroby znane były nie tylko w Polsce ale i zagranicą. Już w 1894 roku została przekształcona w spółkę akcyjną „Bekker Eugeniusz i S- ka S.A. Towarzystwo Białostockiej Manufaktury”. Po I Wojnie Światowej fabryka Bekkera była jedynym tego typu przedsiębiorstwem na ziemiach północno -wschodnich i jednym z największych w Polsce.

Sokół i J. Zylberfenig

Obaj z młodzieńczym zapałem zdobywszy uprzednio doświadczenie w fabrykach swoich ojców zdecydowali się na założenie wspólnego przedsiębiorstwa. Jako pierwsi z białostockich fabrykantów po zakończeniu I Wojny Światowej nawiązują kontakty handlowe z państwami obu Ameryk, ich sukno eksportowano także na kontynent afrykański. Tuż przed wybuchem II Wojny Światowej fabryka zatrudniała około 1000 robotników. A. Sokół i J. Zylberfenig byli czynnymi członkami wielu organizacji charytatywnych w Białymstoku.

I.D.Szapiro (?)

W 1884 roku I. D. Szapiro otworzył w Białymstoku fabrykę sukna i kołder. Początkowo poszczególne działy produkcji znajdowały się w rożnych częściach miasta, dopiero po I Wojnie Światowej fabryka przeniosła się w całości na ul. Łąkową. W tym okresie fabryka rozpoczęła produkcję sukna paltowego i garniturowego w tańszych gatunkach, które było eksportowane zagranicę i trafiało również na rynek polski przede wszystkim jako zamówienia wojskowe i rządowe. Oprócz prowadzenia fabryki I.D. Szapiro znany był w Białymstoku jako niezwykle aktywny działacz społeczny.

Berko Polak (?)

W 1879 roku Berko Polak założył w Białymstoku fabrykę Sukna i Kołder. Fabryka została ulokowana przy ul. Branickiego 17. Początkowo fabryka produkowała jedynie swoje wyroby na rynek lokalny, z czasem rozwinęła się w duże przedsiębiorstwo włókiennicze, zdobywając rynki zbytu zagranicą, a także zamówienia wojskowe, kolei, instytucji państwowych i samorządowych.

Małka Rejzel Blochowa (Błochowa) (? -1878)

Była żoną Sendera (Aleksandra) Blocha, który uruchomił jedną z pierwszych manufaktur tekstylnych w Białymstoku w 1842 roku, ale także pierwszą kobietą na białostocczyźnie, która prowadziła największą fabrykę w tym regionie. Małka Rejzel BlochNa planie miasta Białegostoku już w 1844 roku zaznaczono fabrykę sukienną Blochowów zlokalizowaną nad rzeką Białą, w pobliżu stawów przy dawnej karczmie Nowe. Po śmierci w 1849 roku Sendera Blocha, zakład prowadziła jego żona Małka, przyczyniając się do jego rozwoju, tak że fabryka Blochów była największym przedsiębiorstwem w mieście. W 1859 roku jedna partia sukna i kortu wyeksportowana do Rosji warta była 90.000 rubli. Około 1860 roku Małka Blochowa zatrudniała 149 robotników w 71 warsztatach dających produkcję o łącznej wartości 200.000 rubli. Małka Bloch zmarła w Białymstoku w 1878 roku.

Herbstowie

W roku 1875, Henryk Herbst kupiec warszawski nabył na własność od Franciszka Schmitza – fabrykanta w mieście powiatowym w Białymstoku w Guberni Grodzieńskiej nieruchomość we wsi Skorupy pod Białymstokiem w Cesarstwie Rosyjskim składającą się z: fabryki sukna, maszyny parowej z utensyliami, z suszarni, płuczkarki, farbiarni z pięcioma kotłami miedzianymi z dwiema półmiedzianymi kadziami, z suszarni wełny, z domu parterowego mieszkalnego, stajni, wozowni, z placu i gruntu za 17400 srebrnych rubli. Tenże [H. Herbst ? dop. E.K.-Ś.] przejął po Franciszku Schmitzu od Aleksandra Kruzenszterna Tajnego Radcy i Senatora zarazem dziedzica dóbr i wsi Skorupy 36-letnią dzierżawę obejmującą ponadto 2336 sążni kwadratowych (dwa place gruntu) z obowiązkiem opłacania corocznie 50 srebrnych rubli czynszu. Akt ten sporządzono w kantorze Białostockiego Publicznego Maklera i Notariusza M. Halperyna. Dzierżawa była ważna do roku 1911.

Natomiast akt kupna-sprzedaży fabryki sukna we wsi Skorupy miał miejsce 11 stycznia 1875 roku przed Leonem Buszkowskim – regentem Kancelarii przy Sądach Pokoju w Warszawie. Henryk Herbst okazał się operatywnym właścicielem i w szybkim tempie rozwinął zakład zatrudniając w nim wielu tzw. miejscowych, czyli włościan, których przyuczył do zawodu tkacza i folusznika. Dzieło kontynuował syn Gustaw i wnuk Emil -ostatni właściciel, który w 1939 roku opuścił Białystok. Zmarł bezpotomnie w Niemczech już po drugiej wojnie światowej. W pamięci starszych mieszkańców Skorup zapisał się jako doskonały gospodarz i dobrodziej, albowiem wielu z nich korzystało z bezzwrotnych pożyczek na remonty domów, leczenie, a także udzielał zapomóg na kształcenie dzieci, którym udostępniał także swój bogaty księgozbiór. Znana była postawa Herbstów podczas pożaru wsi (pierwsza dekada XX wieku), kiedy to otwarto „garkuchnie”, z której mogli korzystać poszkodowani, wielu ulokowano w szpitalu św. Łazarza, zabezpieczył też pasze dla ocalałego inwentarza. Herbstowie czuli się Polakami, o czym świadczy wpis do księgi meldunkowej, gdzie w rubryce wyznanie widnieje: ewangelickie, a w rubryce przynależność państwowa – polska (wpis z 1931 roku).